Scenariusz dnia ślubu

sobota, 23 kwietnia 2016
Możecie mi wierzyć lub nie, ale przygotowanie Scenariusza dnia ślubu, czyli spisanie godzina po godzinie przebiegu tego jakże ważnego dnia, może zdecydowanie ułatwić wam życie. Przede wszystkim wasi podwykonawcy będą wiedzieli na która godzinę mają przyjechać i co mają po kolei robić, nie będzie żadnych niedomówień, a co więcej nikt nie będzie za wami chodził i pytał się co dalej ma robić. A jakie rzeczy musi zawierać Scenariusz?

Fot. Pinterest

I. Przygotowania

-> fryzura - według mnie weselne must have! Trzeba przeznaczyć na nią około 45 minut, wraz z czasem dojazdu do i z salonu, gdy przygotowujecie się poza miejscem zamieszkania, 
-> makijaż - podejrzewam, że większość z was ma zaplanowany makijaż, pamiętajcie, aby przeznaczyć na niego od 45 minut do godziny i najlepiej, aby wykonywany był po stylizacji fryzury, nie zapominaj także o tym, aby zaplanować tyle samo czasu dla swojej Mamy, czy Świadkowej, uwzględnij również czas dojazdu jeżeli jesteście malowane w salonie,
-> fotograf/kamerzysta - aby fotograf i kamerzysta zdążyli uwiecznić wasze przygotowania, muszą zjawić się na co najmniej godzinę przed ich końcem, w moim przypadku jest to dwie godziny przed,
-> limuzyna - kolejna ważna rzecz do zaplanowania, a mianowicie czas przyjazdu limuzyny, czy innych zamówionych pojazdów pod miejsce przygotowań,
-> inne - w dniu ślubu jest jeszcze parę rzeczy godnych zaplanowania, chociażby kto będzie rozkładał na stołach winietki, kto ustawi plan stołów, czy np. macie zamiar przećwiczyć pierwszy taniec w dniu ślubu, a jeżeli tak to kiedy.

II. Ceremonia

-> godzina przyjazdu - zaplanujcie, czy do kościoła czy miejsca ślubu cywilnego przyjeżdżacie razem, czy osobno, jeżeli osobno to o której będzie Pan Młody, a o której Panna Młoda, pamiętajcie również o tym, że mimo, że utarło się, że Panna Młoda powinna się trochę spóźnić, nie podzielam tego zdania, ponieważ w kościele msze często zaplanowane są godzina po godzinie i takie obsuwy są niewskazane,
-> msza - jeżeli zdecydowaliśmy się na ślub kościelny, przeznaczcie na msze około godzinę czasu, pamiętajcie o ustaleniu czasu przejazdu pomiędzy miejscem przygotowań, a kościołem, który czasami może być dość długi (w moim przypadku jest to aż 45 minut!)
-> ślub cywilny - w zależności od miejsca, w którym ślub się odbywa, przeznaczmy na ceremonię od 20 do 30 minut,
-> życzenia - wszystko zależy od liczby zaproszonych gości, jeżeli jest to standardowo około 120 osób, życzenia powinny zająć około 20/30 minut, natomiast, gdy ostatnio byłam na weselu na ponad 200 osób, życzenia trwały prawie godzinę,
-> czas przejazdu - kolejny ważny punkt, pamiętajcie, aby tak zaplanować godzinę przyjazdu Pary Młodej do sali weselnej, aby nie była ona w niej przed autokarem z goścmi weselnymi.

III. Wesele

Na weselu należy ustalić czas następujących rzeczy:
-> pierwszy taniec
-> krojenie tortu
-> toasty
-> godziny serwowania posiłków do stołu
-> oczepiny
-> zabawy weselne
-> pokaz fajerwerków (o ile je planujemy)
-> godziny pracy fotobudki (o ile ją zamówiliśmy)
-> godziny w jakich będą inne atrakcje
-> godzina zakończenia wesela - oczywiście jest to trudne do zaplanowania, ponieważ wszystko zależy od tego jak będą się bawić goście, ale sprawdźcie swoje umowy z salą weselną, bo w moim przypadku zgodnie z umową wesele ma trwać do godziny 3:00, jeżeli chcemy je przedłużyć do 4:00 (tak robimy), musimy odpowiednio dopłacić.


3 komentarze

  1. 20 lat temu nie było scenariuszy, ludzie się żenili, a weseliska były 10 razy lepsze niż dzisiaj. I wszyscy dawali radę bez nadmuchiwania tego komercjalnego balonu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam dwa wesela, bo mój mąż jest obcokrajowcem i najpierw mieliśmy ślub bezwyznaniowy i to miał być jedyny, a po 4 latach on mi się znowu oświadczył, bo chciał wziąć kościelny :). Drugie wesele było o wiele lepsze niż pierwsze, właśnie dlatego, że zorganizowaliśmy je na luzie, było sporo zamieszania i nie wszystko było zapięte na ostatni guzik, przez co było sporo wpadek. Dziś wszyscy wspominają te wpadki i zaśmiewają się przy tym, a o tym pierwszym idealnym i bajkowym ślubie nikt nie wspomina. Po latach najbardziej pamięta się wpadki i to o nich każdy mówi :)

      Usuń
    2. A ja miałam już trzy wesela. Pierwsze wesele było po ślubie cywilnym, to było właściwie takie duże i dość huczne przyjęcie, a nie typowe wesele. Później się rozwiodłam i następny ślub był kościelny z prawdziwym weseliskiem. A później owdowiałam i kilka lat temu ponownie wzięłam ślub kościelny i wyprawiliśmy wesele. To jest tak, że z każdym kolejnym weselem coraz mniej się chce bawić w te pierdoły, a jednocześnie każde kolejne wesele było fajniejsze, bo bez stresu i zadęcia. W moim przypadku wesele nie było raz w życiu ;)
      Pozdrawiam panny młode :)

      Usuń