Nauki przedmałżeńskie

środa, 2 grudnia 2015
Nauki przedmałżeńskie, to gorący temat ostatnich tygodni. Po wypowiedzi kard. Kazimierza Nycza o planowanej likwidacji weekendowych nauk przedmałżeńskich (więcej na ten temat TUTAJ), na moim Fanpagu, jak i w internecie rozpętała się gorąca dyskusja. Jako, że właśnie parę dni temu udało mi się ukończyć weekendowe nauki przedmałżeńskie, chciałabym na gorąco przedstawić mój pogląd na sprawę. 

Fot. Pinterest

Po co nam nauki przedmałżeńskie?

Zaświadczenie o odbyciu nauk przedmałżeńskich, jest jednym z dokumentów, które musimy złożyć w kancelarii parafialnej,  decydując się na ślub kościelny lub konkordatowy. Oczywiście, słyszałam już o przypadkach, gdy proboszcz dopuszczał Pary, które nie miały odbytych nauk. W związku z tym wszystko zależy od parafii, ale nastawmy się na to, że w 95% przypadków, proboszcz będzie wymagał od nas takiego zaświadczenia. Pamiętajcie również o tym, że zaświadczenie o odbytych naukach przedmałżeńskich, nie ma terminu ważności, więc możecie je odbyć na długo przed ślubem.

Jak możemy je zaliczyć?

Form zaliczenia nauk przedmałżeńskich jest kilka, począwszy od sławnych już nauk weekendowych, przez 10, godzinnych spotkań, trwających około 3 miesięcy, po kursy wyjazdowe. 
  • nauki weekendowe - jak pewnie wiecie, największym zainteresowaniem cieszą się właśnie kursy weekendowe, które trwają albo od piątku do niedzieli, albo sobota-niedziela, albo tak jak było w moim przypadku, dwie soboty w odstępie dwóch tygodni. Są one droższe od kursów 3 miesięcznych, kosztują około 200zł od pary, w cenie są przekąski, napoje oraz obiad. Pamiętajcie także, aby zapisywać się na nie z dużym wyprzedzeniem, ponieważ np. na mój kurs miejsca rozeszły się dosłownie w 5 minut
  • 10 godzinnych spotkań - odbywają się w wielu parafiach, jest to 10 godzinnych spotkań odbywających się co tydzień, w wyznaczony dzień tygodnia, są bezpłatne albo kosztują od 40 do 100zł za Parę,
  • wieczory dla Narzeczonych - 9 spotkań trwających około 2,5h, odbywają się w niektórych parafiach, przeznaczone dla tych Par, które chcą przyłożyć się do nauk przedmałżeńskich,
  • rekolekcje na Narzeczonych - wyjazdowe nauki przedmałżeńskie, odbywające się w domach rekolekcyjnych, trwające od piątku do niedzieli, w cenie jest nocleg oraz wyżywanie, z ciekawostek kobiety i mężczyźni śpią w osobnych pokojach, jest to dwudniowe skupienie, którego cena wynosi około 200-250zł.
Jeżeli chodzi o Diecezję Warszawską, listę parafii, w których odbywają się kursy przedmałżeńskie, można znaleźć TUTAJ. Zachęcam was również do podawania w komentarzach miejsc, w których odbywaliście nauki przedmałżeńskie i je polecacie.

Co oprócz nauk?

Nauki przedmałżeńskie to nie wszystko. Aby mieć komplet dokumentów, musimy dołączyć również zaświadczenie z poradni życia rodzinnego. Są to z reguły poradnie katolickie, parafialne lub upoważnione przez Kościół do wydawania odpowiednich zaświadczeń. Najczęściej są to 3 wizyty, ale zdarza się, że uda nam się załatwić wszystko na jednym spotkaniu. Uczymy się tam, metod naturalnego planowania rodziny. 

Moje wrażenia

Muszę przyznać, że idąc na kurs, spodziewałam się najgorszego, ale było na prawdę bardzo fajnie! Uczestniczyliśmy w weekendowym kursie Przepis na Miłość (więcej na jego temat TUTAJ), trwającym dwie soboty z odstępem tygodniowym, od 9 do 19. Prowadziło go małżeństwa oraz niezwykle przemiły Ksiądz. Kiedy myślimy nauki przedmałżeńskie pierwsze co przychodzi nam na myśl, to nudne spotkania w kościele, na których będziemy siedzieć jak na "tureckim kazaniu". Ale nas spotkało niezwykle miłe zaskoczenie, ponieważ kurs był prowadzony super profesjonalnie, żadne przekonania nie były nam narzucane, jedynie próbowano wytłumaczyć czemu kościół uważa, na dane tematy tak, a nie inaczej. Kurs składał się z części wykładowej i warsztatowej, gdzie w Parach rozwiązywaliśmy różne zadania. Nie było żadnych zawstydzających prezentacji przed całą grupą, a kurs stawiał na poprawę w komunikacji między Narzeczonymi. Generalnie wszystkie Pary, uczestniczące w kursach weekendowych w różnych parafiach, które znam, są bardzo zadowolone, co świadczy o tym, że kursy weekendowe prowadzone są na wysokim poziomie. Tym bardziej nie rozumiem, czemu od stycznia planuje się usunąć nauki weekendowe.

A Wy nauki przedmałżeńskie macie już za sobą? Jak wrażenia?

Prześlij komentarz