Relacja z Targów Wedding Show

niedziela, 25 października 2015
Tak jak pisałam w poście Targi Wedding Show - Konkurs, już w ubiegłym roku, planowałam wybrać się na Targi, ale niestety mi się nie udało. Dlatego też w tym roku, postawiłam sobie za punkt honoru, że muszę na nie udać i się nie rozczarowałam!
Moim skromnym zdaniem, Targi Wedding Show, to najlepsze warszawskie Targi ślubne, na jakich do tej pory byłam. Czemu tak uważam? 

Fot. Targi Wedding Show 
Według mnie Para Młoda, która przychodzi na targi ślubne i płaci za bilet wstępu około 20/30zł, chce czegoś więcej niż tylko wystawców, którzy wręczają każdej przechodzącej obok osobie, broszurę reklamową.
Targi Wedding Show idą z duchem czasu i łączą ideę tradycyjnych targów ślubnych z wieloma panelami eksperckimi, na których Para Młoda może się dowiedzieć jak krok po kroku zorganizować ślub, czy jak odpowiednio dobrać menu weselne.


Kiedy w informacji prasowej, organizatorzy Targów pisali, że będą one interaktywne, myślałam, że przesadzają. Ale nie, słowo interaktywne idealnie opisuje Targi Wedding Show. Mieliśmy na nich dostęp do 8 sal, w których odbywały się najróżniejsze warsztaty, takie jak: warsztaty filmowe, plecenia wianków, zdobienia papeterii ślubnej, warsztaty o samodzielnej organizacji candy baru, wykonywania kwiatowych przypinek, warsztaty makijażu ze świetną makijażystką Martą Gąską, z tworzenia motywu przewodniego i wiele wiele innych. Co więcej w jednej z sal odbywał się brafitting organizowany przez Li Pari. 


Panowie również nie byli zawiedzeni, ponieważ zorganizowana była dla nich specjalna Strefa męska, a na stoisku Spearside, mogli poddać się stylizacji zarostu i włosów.


A teraz coś, co mnie zupełnie urzekło! Specjalnie udałam się na Targi na godzinę 13:45, ponieważ wtedy miało mieć miejsce show....ślub plenerowy, prowadzone przez Rock&Flowers oraz Perfect Day. Wszystko odbywało się w sali balowej Hotelu Marriot, która jak widać na zdjęciach, została przepięknie udekorowana i oświetlona. Prowadzące - dziewczyny z Rock&Flowers oraz konsultantki ślubne Perfect Day, krok po kroku opisywały jakże teraz popularne śluby plenerowe. Wraz z kolejnymi punktami na salę wnoszono dekoracje, a także wchodzili statyści - kwartet smyczkowy, mistrz ceremonii - Agnieszka Hyży (wyglądająca przepięknie), aż na końcu pojawiła się Para Młoda. Rolę Pary Młodej grał duet taneczny z Dance Agency - Paweł Staliński i Paulina Janicka. Ślub był na tyle realistyczny, że Parze Młodej, jak i widzom udzieliły się emocje i wszystkim wydawało się, że są na prawdziwym ślubie. W trakcie uroczystości, Perfect Day opowiadał o szczegółach, o których Pary bardzo często zapominają jak np. o prawidłowym ustawieniu, czy postawie. Na koniec wszyscy gości, czyli widzowie, zostali poczęstowani babeczkowym tortem z Galerii Słodkości. Następnie wzięłam udział w panelu eksperckim Ślub doskonały z Katarzyną Gajek z Aspire. Pani Kasia dzieliła się swoim doświadczeniem, opowiadała o swojej nowej książce "Ślub doskonały", która pojawi się w sprzedaży pod koniec października (polecam!), a także świetnie zauważyła, że obecnie śluby niewiele różnią się od korporacyjnych eventów z tą różnicą, że odbywają się z innego powodu.


Podsumowując, jestem bardzo zadowolona, że sobotnie popołudnie spędziłam na Targach Wedding Show! Malkontenci mogą powiedzieć, że na Targach pojawiło się mało wystawców, albo, że było czasami ciasno. Natomiast zalety Targów, to przede wszystkim to, że dzięki panelom eksperckim można było dowiedzieć się jak krok po kroku zorganizować wesele, nauczyć się czegoś nowego np. plecenia wianków i oczywiście znaleźć potencjalnych podwykonawców. Nie było również namolnego wpychania ulotek, a do tego mogliśmy skorzystać z darmowej fryzury ślubnej, czy makijażu, wypić drinka, czy zrobić sobie zdjęcie w Fotobudce. Co więcej, na Targach swoje mini atelier miała "polska Vera Wang", czyli Viola Piekut, w którym to mogliśmy poprzymierzać większość jej projektów, a także spotkać się z projektantką. 
Mam nadzieje, że za rok również będą mogła wybrać się na Targi Wedding Show, ponieważ to tak na prawdę pierwsze targi ślubne, z których wyszłam w pełni zadowolona :)

3 komentarze

  1. Kurcze, byłam w tych godzinach na targach, nie zwróciłam uwagi na program i ominęło mnie to wydarzenie :( Zgadzam się z Tobą w 100%, że to najlepsze targi ślubne w Polsce, ale widocznie część ludzi nie umie tego docenić. Mnie bardzo podobały się dodatkowe atrakcje jak np.fotobudka . Zdecydowałaś się na jakiś usługodawców, którzy wystawiali się na targach? My wahamy się nad obrączkami z Aren Art. Masz może o nich jakieś opinie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślub plenerowy był na prawdę fajnym wydarzeniem :) Ale może za rok uda Ci się na nim być :)) Co do podwykonawców to ze względu na moją ślubną nadgorliwość już mam prawie wszystkich zabookowanych, więc na Targach byłam bardziej w roli obserwatora, ale super, że Tobie udało Ci się coś znaleźć :)) Co do obrączek to prosiłabym o maila albo wiadomość na FB, to przedstawię Ci moją opinię :))

      Usuń
  2. Tak, fotobudka FEJSBUDA.PL robiła super śmieszne fotki - chyba zdecydujemy się na taką atrakcję na naszym weselu.

    OdpowiedzUsuń