Jak z klasą dopraszać gości weselnych?

Coraz częściej Pary Młode decydują się na mniejsze wesela, do 80 osób, w gronie najbliższych, odchodząc od tradycyjnych polskich wesel na 500, czy 600 weselników. Szczerze powiedziawszy, jestem jak najbardziej za tą nową "modą", ponieważ wolę bawić się na weselu, na którym większość osób się zna, a Para Młoda nie spędza trzech godzin na składaniu życzeń. Jednak te ograniczenia rodzą pewne konsekwencję, a mianowicie skrócenie listy gości. W tym przypadku, opracowanie tzw. listy B, jest świetnym rozwiązaniem! Musimy się jednak trzymać pewnych zasad, aby goście zapraszani w drugiej kolejności, nie poczuli się urażeni.  

Fot. Photo by Thought Catalog on Unsplash

Opracujcie listę B wcześniej

Tzw. listę B, Pary Młode powinny tworzyć równolegle z opracowywaniem listy zasadniczej. Więcej o liście gości, w moim poście Lista gości weselnych - jak ją tworzyć i nią zarządzać? Myślcie o gościach według grup znajomych, lub rodziny. Jeżeli zapraszacie jednego kolegę z pracy, dobrze by było abyście zaprosili pozostałych najbliższych znajomych z pracy. Uszeregujcie gości na liście B od tych, których doprosicie w pierwszej kolejności, aż do tych, którym wręczycie zaproszenia jako ostatnim. Opracowanie takiej listy, pozwoli na szybkie rozdanie zaproszeń, w razie, gdy goście z listy pierwszej, odmówią przyjścia na wesele.

Zamówcie więcej zaproszeń

Pamiętajcie, że w sezonie ślubnym, dodruk zaproszeń może trwać wieki. Co więcej, domawianie zaproszeń mniejszymi partiami, rodzi dodatkowe koszty i zwiększa ich cenę. Aby doprosić gości z klasą, musicie zrobić to wręczając im zaproszenie, a nie np. zapraszać ich przez telefon lub drogą e-mailową. 

Nie czekajcie za długo

Decydując się na zapraszanie gości z tzw. listy B, nie możemy czekać z tym zbyt długo. Nie chcemy przecież, aby "plotka" o naszym ślubie doszła do nich zbyt szybko, ponieważ np. dwumiesięczne zwlekanie z ich zaproszeniem, na pewno utwierdzi ich w przekonaniu, że są zapraszani w drugiej kolejności. To samo dotyczy gości zagranicznych z listy B, potrzebują oni więcej czasu na zorganizowanie podróży, dlatego też zapraszajmy ich w pierwszej kolejności.

Pamiętajcie o dacie RSVP

Największym faux pas w dopraszaniu gości, jest wręczanie im zaproszeń z datą potwierdzenia przybycia, która już dawno minęła. Myślę, że nikt nie chciałby otrzymać takiego zaproszenia, ponieważ niestety jest to w pewnym stopniu brak szacunku do gościa. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby wcześniej zamówić zaproszenia i wręczać je z odpowiednim wyprzedzeniem, w szczególności dotyczy to wesel, które są planowane z dużym wyprzedzeniem. Natomiast, gdy z góry zakładamy, że będziemy dopraszać gości i chcemy uniknąć tej gafy, zamówmy kilka zaproszeń z późniejszą datą potwierdzenia przybycia.
Copyright © Szalona Panna Młoda , Blogger