Jak sobie radzić z weselnymi katastrofami?

środa, 21 października 2015
Myślę, że każda przyszła Panna Młoda, mniej lub bardziej obawia się weselnej katastrofy. Nawet ja - ślubna perfekcjonistka, ma koszmary senne o najróżniejszych rzeczach, które mogą nie pójść po mojej myśli. Oczywiście nie możemy popadać w paranoje, bo jednego musimy być pewni - NASZE WESELE NIE BĘDZIE PERFEKCYJNE! Bądźmy pewni, że coś na pewno pójdzie nie tak, dlatego przygotowałam dla was listę weselnych katastrof, na które wcześniej lepiej mieć rozwiązanie :)

Fot. theguardian.com

Zła pogoda

Jak wynika z ankiety przeprowadzonej wśród Panien Młodych, to właśnie złej pogody obawiają się one najbardziej. Co prawda, na tą okoliczność nie ma rozwiązania, ponieważ człowiek nie wygra z naturą, ale przede wszystkim zachowajmy spokój! Oczywiście łatwo mi mówić, bo pewnie ja wyszłabym z siebie, gdy w dniu mojego ślubu zacząłby padać deszcz, ale w radzeniu sobie z tym problemem, może pomóc mój post Deszcz w dniu ślubu.

Kłopoty z suknią

Można powiedzieć, że jest to temat rzeka. W dniu ślubu zakładasz suknię ślubną i okazuje się za ciasna, odstaje albo jest poplamiona? Brzmi strasznie? Można temu zaradzić, po prostu po odbiorze sukni i ostatecznych przeróbkach, nie korzystaj z żadnych restrykcyjnych diet, ani nie zajadaj stresu. A jak sobie radzić z poplamioną lub rozdartą suknią? Włóż do swojego koszyczka ratunkowego kredę i zestaw do szycia, a na pewno pomogą.

Spływający makijaż

Myślę, że w dobie utrwalaczy do makijażu i profesjonalnych makijażystek, takie rzeczy nie mogą mieć miejsca. Uważam, że Panny Młode nawet z bardzo małym budżetem, nie powinny oszczędzać na makijażu. Chcemy przecież wyglądać w dniu ślubu pięknie, a profesjonalny makijaż wbrew pozorem nie jest aż tak dużym wydatkiem. Natomiast dla wszystkich dziewczyn, które same malują się w dniu ślubu, polecam utrwalacz do makijażu dostępny np. w Rossmanie za około 30zł, a dla tych z większym budżetem rewelacyjny utrwalacz makijażu Kryolan, do kupienia np. TUTAJ.

Kłopoty w drodze do ołtarza

Jesteś z natury bardzo nieśmiała, a do tego niezdarna i obawiasz się wywrotki w drodze do ołtarza? Nie bój się, wszystko będzie dobrze! Natomiast, gdy moje słowa ci nie wystarczają, zapisz się na pillates lub jogę, wzmocni to twoje ciało i poprawi posturę, a do tego postaw w dniu ślubu na niższe buty, 6cm szpilka na pewno wystarczy.

Pusty parkiet

Muszę przyznać, że również się tego obawiam. Mimo, że nasz DJ to profesjonalista, nadal jednym z moich największych zmartwień jest pusty parkiet :) Z mojej strony polecam wam zatrudnić sprawdzony zespół lub DJa, na pewno będą wiedzieli jak rozkręcić zabawę, a do tego pamiętajcie, że gdy Para Młoda nie bawi się na parkiecie, goście również mogą go unikać. Nie zapominajcie również o zabawach weselnych, o których więcej pisałam TUTAJ.

Zgubione obrączki

Muszę przyznać, że odwieczny ślubny problem w postaci zagubionych obrączek, troszkę mnie irytuje. Nigdy nie rozumiałam, jak to możliwe, że świadek może zapomnieć zabrać ich ze sobą. Jeżeli chcemy być pewni, że nasze obrączki dotrą do kościoła lub USC, powierzmy je odpowiedzialnej osobie. Dlatego też, jeżeli nasz świadek jest roztargniony i rozkojarzony, dajmy obrączki na przechowanie innej osobie np. tacie :)

Prześlij komentarz