Jak zaangażować Pana Młodego w przygotowania ślubne?

wtorek, 14 lipca 2015
Szczerze powiedziawszy, nie poznałam jeszcze Pana Młodego, który od A do Z byłby zaangażowany w przygotowania ślubne, ale może wszystko przede mną! Na razie muszę walczyć z moim Panem Młodym, który daleki jest od zaangażowania w cokolwiek związanego ze ślubem. Ciągle słyszę wymówki typu, przecież do ślubu jest jeszcze ponad rok, albo to ty wiesz najlepiej, co będzie dobre. Ostatnio jakimś cudem, udało mi się zaangażować go do przeglądania sukien ślubnych (nasłuchałam się, że 80% modeli, które mi się podobają są brzydkie), a także jakimś cudem ustaliliśmy alkohol na wesele. Nie będę natomiast komentować naszego "wybierania" sali weselnej, fotografa, kamerzysty, czy DJa, bo był to mój wybór, a nie obopólna decyzja.  
Generalnie utarło się, że to Panna Młoda podejmuje decyzje, bo jak to się powszechnie tłumaczy, jest kobietą, marzyła o tym dniu od dziecka i ona wie najlepiej co będzie dobre. Nie zgodzę się z tym, ponieważ to jest ślub dwojga osób i to one razem powinny podejmować decyzję. 
No dobrze, ale jak zaangażować Narzeczonego w przygotowania ślubne?

Fot. getyourbridebody.com

1. Przedstawcie swoje wizje wesela

To podstawa udanego wesela! Po zaręczynach, pierwsze co musicie zrobić to ustalić czego chcecie, a czego nie, na swoim ślubie. Jeżeli wypracujecie kompromis, Narzeczony, na pewno chętnie zaangażuje się w przygotowania. Panna Młoda musi zrozumieć, że Pan Młody też bierze ślub i dokłada się do wesela, dlatego też powinien mieć coś do powiedzenia :)

2. Podzielcie obowiązki

Macie ustalone wizje wesela? Teraz tylko powinniście podzielić między sobą obowiązki. Jeżeli wasz Narzeczony nie jest entuzjastą ślubnych przygotowań, nie obarczajcie go nadmiarem obowiązków, bo może temu nie podołać. Wypiszcie sprawy, które załatwicie wspólnie np. wybierzecie salę weselną, te które zrobisz sama np. wybierzesz kwiaty oraz te które oddelegujesz swojemu narzeczonemu.

3. Wykorzystajcie umiejętności Pana Młodego

Twój narzeczony jest uzdolniony plastycznie, albo jest grafikiem komputerowym, niech zaprojektuje waszą papeterię ślubną, w pracy zajmuje się negocjowaniem umów, niech jest za to samo odpowiedzialny przy przygotowaniach ślubnych. A może ma umysł ścisły i jest księgowym, jak tak to niech jest odpowiedzialny za budżet. Na pewno chętnie zajmie się tym, na czym się dobrze zna.

4. Proś go o pomoc

Często Panny Młode pragną zrobić wszystko same i zaharowują się, ponieważ nie chcą angażować Pana Młodego, gdyż twierdzą, że sobie z czymś nie poradzi. To nie prawda! Proś go o pomoc, jest dorosłym człowiekiem, a nie dzieckiem, dlatego też może odciążyć cię w sprawach, na które po prostu nie masz już czasu i siły!

3. W co Pan Młody musi być zaangażowany?

Są sprawy ślubne, które Pan Młody, czy chce, czy nie chce musi być zaangażowany:
  • wybór sali weselnej (koszt wynajmu sali weselnej, to zdecydowanie największy wydatek i najważniejsza sprawa, dlatego też musicie wybierać ją wspólnie)
  • ustalanie listy gości (nie znasz przecież jego całej rodziny)
  • nauki przedmałżeńskie (wymagana jest obecność obojga przyszłych małżonków, chyba, że bierzecie ślub jednostronny)
  • rozsadzenie gości (nie wiesz przecież która ciocia z rodziny Pana Młodego nie lubi się z inną ciocią)
  • wybór garnituru ślubnego
  • wybór świadka (chyba, że świadkiem jest brat Panny Młodej lub jej kolega)

4. Alkohol 

Czasami, jak przysłuchuje się rozmową mężczyzn na temat ślubu, mam wrażenie, że jedyną sprawą, na której im zależy jest alkohol. Wymieniają się informacjami, na temat tego, po której wódce jest mniejszy kac, albo która whisky bardziej pasuje na wesele. Oczywiście, zawsze zdarzają się wyjątki, ale według mnie alkohol to jedna z nielicznych spraw ślubnych, w której Panna Młoda może w 100% zdać się na Pana Młodego.

5. Podróż poślubna

Często Para Młoda, w podróż poślubną wybiera się w miejsce, o którym marzyła całe życie. Dlatego przed zakupem wycieczki lub biletu, uzgodnijmy z Panem Młodym, gdzie on chce się wybrać i ustalcie wspólny kierunek. Podróż poślubna to synonim urlopu, dlatego też Pan Młody na pewno chętnie przedyskutuje z tobą tę sprawę. 

2 komentarze

  1. Z tego, co piszesz, wynika, że mój Mąż był bardzo zaangażowany w przygotowania. Większość decyzji podejmowaliśmy razem. Ja miałam więcej cierpliwości do wyszukiwania idealnych ofert, ale spośród tych, przeze mnie przesianych, razem coś wybieraliśmy. W sumie nie mieliśmy podziału obowiązków, większość rzeczy załatwialiśmy razem. Nie wyobrażam sobie organizowania ślubu tylko według mojego "widzi mi się", przecież ślub biorą dwie osoby. :) Nawet zaproszenia robiliśmy razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że bardzo Ci zazdroszczę ! :) Niestety z moim Narzeczonym jest ciężko, jeżeli chodzi o przygotowania, o ile sale wybieraliśmy razem to reszta już nie przebiegała tak idealnie :) I dokładnie tak jak piszesz ślub biorą dwie osoby, a nie Panna Młoda i asystujący Pan Młody! Pozdrawiam serdecznie :)))

      Usuń