Dzieci na weselu - za i przeciw

czwartek, 30 lipca 2015
Dzieci na weselu, to kontrowersyjny temat. Jedne Pary Młode, nie wyobrażają sobie wesela, bez najmłodszych członków rodziny, inne natomiast uważają, że dzieci mogą zrujnować ich ślub. Bez względu na to, jaką decyzję podejmiemy, musimy zrobić to długo przed ślubem. Jeżeli nie chcemy dzieci na weselu, umieśćmy taką adnotacje w zaproszeniach ślubnych lub poinformujmy o tym, podczas rozdawania zaproszeń. Natomiast, gdy nasze wesele będzie przyjazne dzieciom, wcześniej musimy określić, czy zatrudnimy opiekunkę i jakie atrakcje dla dzieci zaplanujemy. Na moim weselu, nie zabraknie dzieci, choćby dlatego, że nie wyobrażam sobie tego dnia bez mojego chrześniaka, który jest "oczkiem w głowie" całej rodziny :) No dobrze, ale jakie są wady i zalety zapraszania gości z dziećmi?

Fot. theknotstory.com

ZALETY

  • rodzi to wspomnienia na lata 
Wesela, na których bawi się cała rodzina, zostają w pamięci na lata. Do tej pory wspominam wesele, cioci, czy wujka, w którym uczestniczyłam gdy byłam mała. Po latach, oglądając zdjęcia, czy film weselny, będziemy wracać pamięcią do lat dziecięcych naszych siostrzenic, czy siostrzeńców.
  • dziewczynka sypiąca kwiatki i chłopiec niosący obrączki
Mimo, że dziewczynka sypiąca kwiatki, czy chłopiec niosący obrączki, nie są na polskich weselach popularne (przynajmniej, ja jeszcze na takim nie byłam), uważam, że jest to dobry pomysł i na moim weselu na pewno zagości. 
  • dzieci świetnie wychodzą na zdjęciach
Wiem, że może to nie jest najlepszy argument, bo to Para Młoda jest w tym dniu najważniejsze i ich zdjęcia mają być najlepsze, ale muszę przyznać, że uwielbiam oglądać zdjęcia ślubne, na których są dzieci. Wychodzą one niezwykle naturalnie, a bardzo często fotograf jest w stanie uchwycić je w bardzo zabawnych sytuacjach.
  • nikogo nie urazimy
Często rodzice uważają, że zapraszanie ich z dziećmi jest naturalne i nie biorą pod uwagę, że mogą zostać zaproszeni do kogoś na wesele bez ich pociech. Co prawda, ja się z tym nie zgadzam, ponieważ każda Para sama decyduje, kogo chce gościć na swoim weselu, a kogo nie, ale przynajmniej wyeliminujemy niezręczne komentarze ze strony urażonych rodziców.
  • dzieci są po prostu ... słodkie
Nie wiem jak wy, ale ja po prostu lubię dzieci. Lubię się z nimi bawić i lubię na nie patrzeć. Wiem, że nie jest to powszechne podejście, bo dużo moich koleżanek nie podziela mojego zdania i uważa małe dzieci za irytujące. Jednak widok małego chłopca w garniturku albo małej dziewczynki w różowej, eleganckiej sukience, zmiękczy nie jedno serce!

WADY

  • dzieci są nieprzewidywalne
Co by nie mówić, dzieci mimo swoich zalet, mają również wady. Jedną z nich jest ich nieprzewidywalność. Słyszałam już historię o dzieciach, które będąc bez opieki dorosłych, uszkodziły sukienkę Panny Młodej, czy zrujnowały pierwszy taniec. Dlatego też decydując się na zaproszenie dzieci na wesele, musimy mieć pewien plan i zapewnić im rozrywkę i zajęcie, polecam w tym celu mój post Weselne atrakcje dla dzieci.
  • zawsze są w centrum uwagi
Nie polecam zapraszać na wesele dzieci Parom, które kochają być w centrum uwagi. Dziewczynka sypiąca kwiatki, czy chłopczyk niosący obrączki, może skraść całe "show" Parze Młodej", a wielu osobom może się to nie spodobać :)
  • rodzą dodatkowe koszty
Nie zapraszając dzieci na wesele możemy trochę zaoszczędzić! Mimo, że za menu dla dzieci płacimy z reguły 50% jego wartości, zawsze są to jakieś koszty. Co więcej, nie będziemy musieli płacić za opiekę na dziećmi, czy za prezenciki dla dzieci.
  • goście mogą nie przyjść, bo nie będą mieli z kim zostawić dzieci
Jest to częste zjawisko, gdy decydujemy się nie zapraszać na wesele rodziców z dziećmi. Część powie, że nie mają z kim zostawiać dziecka, bo dziadkowie są również zaproszeni na wesele. Inni uznają, że nie będą ponosić dodatkowych kosztów za wynajęcie opiekunki do dziecka. 
  • w przyszłości możemy również zostać zaproszeni bez dzieci
Teraz, gdy nie mamy dzieci, uważamy, że nie zabieranie ich ze sobą na wesele, to żaden problem. Jednak musimy się liczyć z tym, że w przyszłości, gdy nasza kuzynka będzie wyprawiać swoje wesele, również zaprosi nas bez dziecka.

7 komentarzy

  1. Ja miałam wesele prawie 3 tygodnie temu. Były zaproszone dzieci i z jednej strony byłam zadowolona, bo dziewczynka niosła mi obrączki, był mój ukochany chrześniak i niektóre dzieci były grzeczne. No ale niestety były i takie dwie rozpieszczone dziewychy, kóre popsuły nam pierwszy taniec. Ja rozumiem, że to dzieci, ale rodzice powinni je zabrać, bo sami mieli wesela i wiedzą, że ta chwila jest dla nas a nie jakieś bachory tańczą obok nas. Byłam bardzo niezadowolona i przy najbliższej okazji wypomne to. Dodatkowo jedna z tych dziewczynek chodzila cały czas za mną i głaskała moją sukienkę co bardzo mnie irytowało. Gdybym mogła podjąć jeszcze raz decyzje zrezygnowałabym z takich małych dzieci i zaprosiła tylko chrześniaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą! Dosłownie na każdym weselu, na którym do tej pory byłam dzieci przeszkadzały Parze Młodej w pierwszym tańcu;/ Mimo kilku próśb DJa rodzice nie reagowali i nie zabierali ich z parkietu;/ Ja mimo mojej miłości do dzieci cieszę się, że na moim weselu będzie ich nie dużo, bo tylko 3 więc mam nadzieje, że opiekunka nad nimi zapanuje :) Ale współczuje, bo ja nie wytrzymała bym, gdyby małe dziecko chodziło za mną i dotykało mojej sukni ślubnej;/ Ale jakby nie patrzeć to wina rodziców, którzy powinni pilnować swoich dzieci:) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Ja też uważam,że dzieci na weselu są zbędne. Mamy wesele za trzy tygodnie i afera u nas o to była karabinowa. Stanęło w końcu na tym,że kilka "niezbędnych", czy tych z którymi "nie ma co zrobić" będzie, a reszta zostanie u babć, dziadków,czy opiekunek. Dzieci są słodkie i naprawdę je lubię, aczkolwiek uważam,że ich bieganie między nogami kelnerów, czy po kościele jest niezwykle irytujące. A niestety często rodzice biorąc je na wesele nie czują się w obowiązku odpowiednio ich pilnować i kończy się tak jak u koleżanki powyżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuje Ci, bo wyobrażam sobie, że miałaś niezłe "przeprawy" z Rodziną;/ Zgadzam się oczywiście z Tobą, bo biegających dzieci też bym nie zniosła, bo może to zniszczyć Parze Młodej całe wesele;/ Przyczyną złego zachowania dzieci, oczywiście jest brak opieki rodziców, ale gdy oni sobie popiją i pojedzą, zapominają niestety o swoich dzieciach;/ Ale cieszę się, że udało Ci się wybrnąć z sytuacji :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Niestety takie przeprawy mieliśmy ze znajomymi mojego Olka,a nie z rodziną :) rodzine bym jeszcze zrozumiała,ale znajomych ? Na Jego miejscu powiedziałabym im poprostu,że jak mają problem z naszą decyzją to niech nie przyjdą :)

      Usuń
  3. Aa i w kwestii atrakcji dla dzieci - nie jestem ich zwolenniczką. Uwazam,ze skoro rodzice bardzo chcą z nimi isc - niech je pilnują. Dodatkowe koszty na animatorkę, czy prezenty dla mnie są niedopuszczalne. Wolałabym je wydać na cos innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście się z Tobą zgadzam, bo jak czasami czytam cenniki firm zajmujących się opieką nad dziećmi na weselach, łapię się za głowę;/ Dzięki Bogu u mnie na weselu będzie tylko 3 dzieci, więc prezenciki dla nich nie będą dużym kosztem, ale gdy zapraszamy 15 dzieci, koszty mogą być astronomiczne;/ I jak najbardziej lepiej te pieniądze przeznaczyć na coś bardziej potrzebnego :))

      Usuń