Relacja z Targów Wedding na Stadionie Narodowym

wtorek, 25 listopada 2014
Jako świeżo upieczona narzeczona, przygotowująca się do ślubu, wybrałam się ostatnio z koleżanką na miasto, żeby "zasięgnąć ślubnego języka" :)

Tłumacząc, poszłyśmy na Targi Wedding, które odbyły się na Stadionie Narodowym w Warszawie, w dniach 15-16 listopada. Stwierdziłam, że co prawda moje wesele jest dopiero w 2016r., ale lubię wszystko wcześniej planować i chce już spotkać się z moimi potencjalnymi, przyszłymi podwykonawcami.

Zdecydowałyśmy, że targi zwizytujemy w sobotę, niestety pogoda niedopisywała (było straaasznie zimno), ale zdeterminowanej Panny Młodej nic nie zatrzyma :)


Targi opisze w paru punktach, począwszy od opisu miejsca, po panele dyskusyjne. Na wstępie chce zaznaczyć, że jest to moja subiektywna relacja, więc inne Panny Młode uczestniczące w tych targach, mogą mieć odmienne odczucia :)

LOKALIZACJA

Stadion Narodowy, sale wystawowe przy wejściu nr. 5. 
Lokalizacja to oczywiście strzał w 10. Kto nie zna Stadionu Narodowego - naszej dumy narodowej? Z okien sali wystawowej, rozciągał się przepiękny widok na koronę stadionu i miasteczko zimowe, wraz z lodowskiem, które ostatnio powstało na płycie stadionu. Wszystko to sprawiło, że lokalizacja była, jak najbardziej na plus. Sala wystawowa była także odpowiednich rozmiarów, z niezbędną ilością toalet, jak na tak dużą liczbę kobiet:)

REKLAMA / OZNACZENIA NA TARGACH

Niestety według mnie reklama, jak i oznaczenia na targach były średnie. Osobiście dowiedziałam się o targach, ze strony na facebooku, jednej z firm dekoratorskich. Pierwsze reklamy targów pojawiły się w Warszawie parę dni przed ich rozpoczęciem, co uważam za lekko spóźnione. Natomiast jeżeli chodzi o oznaczeńnia już na samych targach to albo ja z koleżanką jesteśmy fatalnymi nawigatorami (raczej myślałam, że tak źle z naszą orientacją przestrzenną nie jest:) albo osoba odpowiedzialna za reklamę targów nie wywiązała się z zadania. Wejścia do sali wystawowej, wraz z kilkunastoma osobami spotkanymi po drodze, szukałyśmy około 20 minut i dotarłyśmy do celu, tylko i wyłącznie dzięki spotkanym po drodze uczestnikom targów. 

WYSTAWCY

W mojej ocenie liczba wystawców była odpowiednia. Pojawiły sie firmy z branży florystycznej, firmy dekoratorskie, potencjalne miejsca na organizacje wesela, można było obejrzeć limuzyny, ale w przeważającej większości były obecne salony sukien ślubnych. Salony specjalnie na targi przygotowały promocje, a Panny Młode mogły swobodnie przymierzać sukienki. Ja, wyszłam z targów z kilogramem ulotek i wizytówek, więc potem w domu miałam co przeglądać. Dodatkowo nikt na targach nie był głodny! Prawie na każdym stoisku odbywała się degustacja babeczek, muffinek, czy tartinek. Co więcej z targów można było wyjść pijanym, ponieważ odbywała się na nich degustacja wódki Pan Tadeusz i win Jacob's Creek (bardzo polecam miłośniczkom wina:)

Fot. Alex Deco

PANELE DYSKUSYJNE

Podczas targów odbyło się 10 bloków dyskusyjnych. Do najciekawszych można zaliczyć wykład Doroty Wróblewskiej o Ślubach dla indywidualistów, czy panel z Ewą Wardęga o plusach i munusach zatrudnienia wedding plannera. Panele były bardzo przekrojowe, od dekoracji kwiatowych po stylizacje pana młodego. Co prawda, ja nie uczestniczyłam w żadnym z paneli dyskusyjnych, ale z tego co czytałam opinie, uczestnicy targów bardzo sobie je chwalili. 

Fot. Lemon Photo

POKAZY SUKIEN ŚLUBNYCH

Według mnie największym plusem targów były pokazy sukien ślubnych. Byłam na dwóch pokazach i na prawdę było na co popatrzeć. Zaprezentowano takie marki, jak Rina Cossak, Rosa Clara, Atelier Pronovias, Mon Cheri, czy Moonlight. Ale absolutnych hitem był pokaz sukien Lazaro (fanki programu Salon sukien ślubnych Kleinfelda wiedzą o czym mówię :), Inbal Dror i Elie Saab, według mnie suknie te są z innego wymiaru i gdyby nie ograniczenia budżetowe na pewno byłabym już szczęśliwą posiadaczką jednej z nich.

Fot. kobietamag.pl

Podsumowując, targi były bardzo udane. Mam kilka kontaktów do podwykonawców, którzy mam nadzieje zagoszczą na moim weselu. 

Instytucje targów weselnych polecam wszystkim przyszłym Pannom Młodym. Za jednym zamachem, możemy znaleźć wszystko co jest nam potrzebne na wesele. Dodatkowo, mamy możliwość kontaktu z każdym wystawcą i obejrzenia jego realizacji. Oszczędzi nam to czasu na indywidualne spotkania z każdym z nich. Poza tym dużo firm oferuje specjalane rabaty na czas targów, możemy więc dodatkowo zaoszczędzić!

Parom z Warszawy polecam targi 13-14.12 w Warszawie na Torwarze oraz Wielką Galę Ślubną w Pałacu Kultury i Nauki w dniach 17-18.2015r.

Pary z poza Warszawy odsyłam na stronę o targach ślubnych z całej Polski:  http://www.targislubne.pl/

Prześlij komentarz